Praca z asystentem AI

Asystent AI jest zainstalowany i połączony ze sklepem — więc pora zacząć pracę. W tej sekcji: od czego zacząć rozmowę, jak zlecać zadania, czego od niego oczekiwać, a czego nie, co potrafi zrobić sam i jak udostępnić część jego możliwości swoim pracownikom. 

Pierwszy kontakt

A więc sklep jest zainstalowany, asystent AI skonfigurowany. Od czego zacząć? Napisz pierwszą wiadomość jak najprościej — żeby sprawdzić połączenie i zobaczyć błędy, jeśli akurat jakieś są. Na przykład:

test połączenia

Asystent AI nie odpowie po prostu „wszystko w porządku”: po kolei wywoła każde narzędzie i powie, co dokładnie odpowiedziało. Mniej więcej tak:

Połączenie jest. Folder roboczy D:\Melbis\MyFirstShop (nie jest repozytorium git), Windows 10, dostępne są zarówno PowerShell, jak i Bash.

Sprawdzę, czy narzędzia naprawdę odpowiadają, a nie są tylko zadeklarowane.

Bash działa. To lokalny folder sklepu Melbis Shop. Przy okazji sprawdzę też serwer MCP melbis — tutaj połączenie odbywa się właśnie przez niego.

Test połączenia — wszystko w porządku.

Sesja Melbis MCP:

  • Sklep: MyFirstShop
  • Folder: D:\Melbis\MyFirstShop
  • Login: admin (na https://melbis.net)

Serwer jest przypisany do tego sklepu własną konfiguracją — w tej sesji nie otworzy się żaden inny. Program Melbis Shop działa na tym samym sklepie, kompilacja 6.5.1.526. Udostępniono 27 narzędzi AI: katalog, produkty, zamówienia, ceny, użytkownicy, ustawienia, import i pliki.

Strona lokalna: odpowiadają zarówno Bash, jak i PowerShell, folder roboczy D:\Melbis\MyFirstShop, Windows 10.

Zanim zaczniemy pracę, warto powiedzieć o dwóch rzeczach:

  1. Moja pamięć o tym sklepie jest pusta — to pierwsza sesja, żadna moja sesja nie była tu jeszcze odnotowana. Przed pierwszym zadaniem muszę przeczytać dokumentację platformy i rozejrzeć się po sklepie. To zajmie trochę czasu i z zewnątrz będzie wyglądało cicho — uprzedzę, kiedy zacznę, żeby nie znikać bez słowa.
  2. Z kim pracuję? Sklep prosi, żeby to zapisać: jesteś właścicielem, deweloperem czy pracownikiem z rozszerzonym dostępem? Piszę pod loginem admin i wszystko, co zmieniam, sklep podpisuje tą nazwą — warto to ustalić, zanim czegokolwiek dotknę.

Za kogo się przedstawisz

Jak widać, asystent AI sam poprosi o doprecyzowanie twojej roli w sklepie — żeby dobrać odpowiedni styl komunikacji. Ale to, za kogo się podasz, nie daje mu uprawnień tej osoby: działa on wyłącznie pod loginem użytkownika wskazanego w Melbis Shop.

To, co dokładnie wolno temu użytkownikowi robić przez asystenta AI, widać w sekcji "System" > "Users", zakładka "Operations and Access Rights", gałąź "AI Assistant". Po lewej — drzewo operacji, po prawej — komu są one udostępnione: grupom i pojedynczym użytkownikom.

Operacji nie ma tu zbyt wiele i nie jest to przypadek. Większość z nich to „bezpośredni dostęp”: Memory — notatki asystenta AI, Tools — jego narzędzia, Direct access — pliki witryny i bezpośrednia praca z bazą danych. Oczywiste jest, że taki dostęp będzie miał tylko właściciel sklepu albo zaufany deweloper. O tym, jak z asystentem AI pracują zwykli pracownicy bez tych superuprawnień, opowiemy niżej.

Dlaczego sklep wyjściowy jest tak prosty

Załóżmy, że przedstawiasz się jako właściciel sklepu, który właśnie go zainstalował i być może lekko uzupełnił podstawowymi danymi. To dobry moment, by odpowiedzieć na pytanie, które zapewne pojawiło się już przy pierwszym uruchomieniu: dlaczego sklep wyjściowy jest tak prosty. Teraz można to wyjaśnić jasno.

Nasze doświadczenie w tworzeniu programów do budowy sklepów zbliża się do 25 lat. Jak wielu innych, zaczynaliśmy od tego, że dawaliśmy sklep z typową witryną jako przykład — wielu twórców platform robi tak do dziś. Ale Melbis Shop 6 wyrósł już z tego etapu: przez sześć generacji jego możliwości urosły zbyt mocno.

Rozumiecie, próbując złożyć typowy sklep jako przykład, zrobilibyśmy wam niedźwiedzią przysługę. Razem z przykładem otrzymalibyście też ograniczenia wpisane na samym początku, a zrozumielibyście to dopiero po latach pracy — kiedy okaże się, że właśnie dla waszego modelu biznesowego sklep trzeba było zaprojektować inaczej, a przeróbka jest już bardzo droga. W gruncie rzeczy, jeśli potrzebujecie typowego projektu, własny sklep w ogóle nie jest potrzebny: wystarczy miejsce na marketplace, gdzie ustandaryzowane możliwości są dostępne od razu.

Dlatego klientami Melbis Shop 6 byli do niedawna dość duzi sklepy branżowe, które zatrudniały deweloperów do swojego unikalnego projektu. Próg wejścia był wysoki i sprzedaliśmy wyraźnie mniej licencji niż na Melbis Shop 5, który od początku miał typową funkcjonalność i design.

A teraz, dzięki pojawieniu się asystentów AI, macie możliwość otrzymać poważny profesjonalny produkt bez inwestowania w drogą produkcję i bez uderzania w standardowe możliwości popularnych platform e-commerce.

Niewidocznie dla was wewnątrz Melbis Shop 6 znajduje się rdzeń z ogromnym doświadczeniem, dokumentacją i praktyką prawdziwych wdrożeń. Właśnie dlatego nadal nie oferujemy wam typowego przykładu sklepu — uważamy go za obrazę waszej przedsiębiorczej intuicji, za kajdany, które hamują twórczy impuls i prowadzą utartą drogą. Zamiast tego otwieramy drzwi do wspólnej pracy z asystentem AI, który pozwoli wam zajmować się pomysłami, a nie rutyną.

Od czego zacząć swój biznes

Nasza rada: najlepiej od opisu swojego modelu biznesowego. Co ważne, asystent AI nie potrzebuje poprawnie sformatowanego i dopracowanego w szczegółach biznesplanu. Pisz po prostu, jak jest — tak, jak opowiedziałbyś znajomemu, jaki projekt chcesz zrobić i co będzie do tego potrzebne. Pomysły będą przychodzić w miarę rozwoju projektu, to całkowicie normalne. A część rzeczy asystent AI sam doprecyzuje i podpowie.

Oto przykład takiej pierwszej wiadomości — zwykła opowieść o przedsięwzięciu, bez terminologii i bez struktury:

Chcę stworzyć własny sklep internetowy, pomóż mi. Obszar działania: terytorium Ukrainy, tematyka: artykuły do domowego hobby — robienie na drutach, szycie, haftowanie, kolorowanki i podobne rzeczy. Będzie kilku dostawców, pracujemy we trójkę: ja, przyjaciółka i córka. Ja zajmuję się sprawami organizacyjnymi oraz dostawcami, cenami i sprzedażą; przyjaciółka pomaga tworzyć opisy produktów, nie ma dostępu do danych handlowych; córka zajmuje się wykupem i wysyłką zamówień. Pomóż zrobić pierwsze kroki: załóż użytkowników, utwórz niezbędne podstawowe ustawienia sklepu — pola rejestracji klienta, opcje zamówienia i tym podobne. Zaproponuj, jak zorganizować prosty proces biznesowy. Utwórz w sklepie kilka demonstracyjnych działów z kilkunastoma produktami (z darmowymi obrazami). Nie zadawaj mi trudnych pytań, na razie rób wszystko według własnego uznania — będę doprecyzowywać i korygować sklep w miarę jego rozwoju i wypełniania.

Pierwsza rzecz, jaką zrobi asystent AI, to rozłoży to na zrozumiałe punkty i pokaże plan, zanim cokolwiek zmieni:

Oto mój plan, dalej go wykonam:

# Co Czym
1 Waluty: hrywna (główna), dolar, euro narzędzie „Waluty”
2 3 dostawców, 4 marki narzędzia „Dostawcy” i „Marki”
3 Katalog: 4 działy, 12 poddziałów narzędzie „Katalog”
4 Cechy produktów (materiał, kolor, rozmiar…) narzędzie „Cechy”
5 Pola rejestracji klienta, opcje zamówienia (dostawa, płatność, status), grupy klientów bezpośrednio zapytaniami — nie ma do tego gotowego narzędzia
6 12 demonstracyjnych produktów z darmowymi obrazami ładowarki produktów i plików
7 2 grupy i 2 loginy z dokładnymi uprawnieniami narzędzie „Użytkownicy” — po tym, jak zamkniesz okno

Zwróć uwagę na siódmy punkt: asystent AI zauważył, że tabela użytkowników jest zajęta przez otwarte okno programu, i sam odłożył tę część na później. A dalej idzie zgodnie z planem i na bieżąco opowiada, co robi i dlaczego. Najpierw czyta dokumentację platformy i rozgląda się po sklepie:


Biorę się za to. Zanim czegokolwiek dotknę, muszę przeczytać dokumentację platformy i rozejrzeć się po sklepie — nie mam o nim żadnej pamięci, to pierwsza sesja. Ten etap jest cichy i niezbyt szybki, dlatego będę opowiadać po drodze, żeby nie wyglądało to jak zawieszenie.

Przeczytano indeks dokumentacji MCP

Indeks przeczytany. Teraz główne strony — sesja, pamięć, narzędzia i przepisy na typowe zadania.

Wykonano 4 polecenia

Dokumentacja dotycząca sesji, pamięci i narzędzi została przyswojona. Teraz strona z przepisami i spojrzenie na to, co już jest w sklepie.

Przeczytano dokument z przepisami

Z dokumentacją skończyłem. Teraz spojrzę na bieżący stan sklepu — użytkownicy, katalog, waluty, podstawowe ustawienia.

Wykonano 2 polecenia, użyto 3 narzędzi (2 z błędem)

Sklep jest prawie pusty — jeden użytkownik (admin), jedna grupa (Administratorzy). Zbadam strukturę tabel, do których będę zapisywać.

Wykonano polecenie, użyto narzędzia

Sklep jest całkowicie pusty — tylko dział główny: żadnych produktów, walut, grup klientów, pól rejestracji ani opcji zamówienia. Odczytam wartości z rejestru ustawień, do których będę się dalej odwoływać.

melbis: engine db select

Teraz drzewo uprawnień — dla dwóch nowych loginów — oraz ustawienia językowe witryny.

Potem sama praca. Tutaj dobrze widać, jak asystent AI nie tylko wykonuje zadanie, ale szuka krótszej drogi: zamiast 79 oddzielnych wywołań do nadawania uprawnień sprawdza, jak zbudowane są identyfikatory, i robi wszystko jednym zapytaniem.

Z katalogiem skończyłem. Sprawdzę, czy tabele użytkowników są już wolne.

melbis: engine db locks

Wszystko wolne. Tworzę dwie grupy i dwa loginy.

Użyto 4 narzędzi

Oba loginy zostały utworzone. Teraz ich uprawnienia — i tutaj pojawia się haczyk, o którym warto powiedzieć głośno: CmdRightAdd przydziela jedną operację na wywołanie, a tym dwóm rolom potrzeba łącznie około 75 operacji. Sprawdzę, czy tabela uprawnień sama generuje identyfikatory: wtedy zrobię wszystko jednym pullem zamiast 75 wywołań.

melbis: engine db select

Identyfikator pochodzi z generatora Melbis, a nie z AUTO_INCREMENT — to znaczy, że jeden pul z krokami generate załatwi sprawę w jednym wywołaniu. Najpierw sprawdzę, jakie wiersze uprawnień już istnieją.

Wykonano 2 polecenia, użyto narzędzia

Wszystkie 79 identyfikatorów operacji zostały sprawdzone. Zapisuję je jednym pullem: blokada, 79 wygenerowanych identyfikatorów, jedno wielowierszowe wstawienie.

melbis: engine db execute

79 wierszy uprawnień zostało wstawionych jednym pullem. Teraz uprawnienia do działów: w Melbis dostęp do katalogu przyznawany jest według działów — ponad uprawnieniami do operacji.

Użyto 2 narzędzi

Teraz cechy produktów. Sprawdzę, co przyjmuje narzędzie „Cechy”.

Niuanse asystenta AI

Czy może się mylić? Tak, może. Zdarza się, że nie od razu cię zrozumie albo nie do końca przeczyta dokumentację Melbis Shop 6 — a trzeba przyznać, że jest ona dość obszerna. Dlatego koniecznie daj asystentowi AI czas, żeby się nauczył i nabił sobie guza. To nieunikniony etap, ale zapewniamy: przechodzi go znacznie szybciej niż człowiek, a potem wykonuje rutynowe operacje dokładniej i lepiej, zostawiając pracę twórczą tobie.

Na co jeszcze zwrócić uwagę. W prawym dolnym rogu jest kółko — kliknij je, a otworzy się okno z bieżącą statystyką.

Pierwsze — okno kontekstowe: ile asystent AI jest w stanie utrzymać w pamięci naraz. Będzie się ono automatycznie kompresować (albo ręcznie, poleceniem /compact) i przy tym zapomni część szczegółów. Ale to nie jest całkowita amnezja: ma w sobie mechanizmy zapisu danych pośrednich, a Melbis Shop 6 dodatkowo pozwala mu przechowywać swoje notatki bezpośrednio w bazie sklepu. Tak więc nawet jeśli zmienisz komputer, ważne rzeczy nie zginą.

Drugie — limity twojego planu taryfowego: ile zostało zużyte w ciągu pięciu godzin i tygodnia. Ich zużycie widać tutaj, więc zawsze wiesz, ile ci jeszcze zostało.

Im mocniejszy model i im wyższy poziom wysiłku, tym szybciej kończą się limity. Nie spiesz się z ustawianiem maksimum za każdym razem — bardzo często nie ma to uzasadnienia. Wypełnianie sklepu produktami to zadanie dość trywialne, ale projektowanie struktury czy procesów biznesowych — to właśnie miejsce, gdzie warto wszystko przewidzieć od razu; tam lepiej podnieść ustawienia do maksimum. Nie bój się eksperymentować, wyczucie przyjdzie z doświadczeniem.

Pierwszy rezultat

A więc asystent AI zakończył swoją pierwszą pracę. Na samym końcu sprawdza wykonane zmiany oczami klienta, zapisuje wnioski w pamięci sklepu — żeby następna sesja nie zaczynała się od zera — i bierze się za proces biznesowy:

Wszystkie 12 ikon jest gotowych. Sprawdzę, czy witryna nie podkłada już zaślepek.

Zaślepek już nie ma (na stronie głównej widać 8 z 12 — taki jest rozmiar bloku w szablonie). Końcowa kontrola wszystkiego:

Wszystko sprawdzone. Zapiszę to, czego się dowiedziałem, w pamięci sklepu, żeby następna sesja nie zaczynała się od zera.

Teraz proces biznesowy. Będą z niego korzystać zarówno przyjaciółka, jak i córka, więc przygotuję go jako osobną stronę, a nie zostawię w korespondencji.

24 min 45 s · 21,2 tys. tokenów

Asystent AI nie tylko wypełnił sklep — przygotował też ważny element każdego biznesu: mapę procesów biznesowych, którą zapisał w sekcji Artifacts. To osobna strona, którą można przekazać pracownikom linkiem. Jest tam rozpisane, kto co robi i w którym oknie programu:

Handicraft Shop Operations — „Jak działa sklep z rękodziełem”. Kto co robi, w którym oknie programu i w którym momencie przekazuje pracę dalej — opisano dla trzech osób.

Who does what — „Kto co robi”. Uprawnienia przydziela się grupom, a nie ludziom. Żeby dodać czwartą osobę, załóż jej login i umieść ją w odpowiedniej grupie — prawa przyjdą razem z nią.

Owner (admin) — „Właściciel”: dostawcy, ceny, sprzedaż i wszystkie ustawienia sklepu. Friend — product descriptions (content) — „Przyjaciółka — opisy produktów”: teksty, cechy, zdjęcia; nie widzi danych handlowych. Daughter — orders & shipping (orders) — „Córka — zamówienia i wysyłka”: prowadzi zamówienie od pierwszego kontaktu do przekazania i pilnuje stanów magazynowych.

I jak produkt przechodzi drogę od cennika dostawcy do karty produktu na witrynie — krok po kroku, ze wskazaniem, kto odpowiada za każdy etap:

How a product reaches the shop window — „Jak produkt trafia na witrynę”. Pięć kroków od cennika dostawcy do aktywnej karty produktu. Kolejność jest ważna: dopóki opis nie jest gotowy, produkt nie jest pokazywany klientom.

01. The product is entered — „Produkt został wprowadzony”. Właściciel · Produkty › Cenniki lub Produkty › Ceny. Wczytać cennik dostawcy albo dodać produkt ręcznie, od razu wskazując dostawcę, cenę zakupu i sprzedaży, ilość oraz dział katalogu. Stan — „Przygotować opis”, produkt pozostaje ukryty.

02. The description is written — „Opis został napisany”. Przyjaciółka · Produkty › Opisy. Filtr według stanu „Przygotować opis” — to właśnie kolejka pracy: nazwa, krótki tekst, pełny opis, cechy, zdjęcie. Karta gotowa — stan „Gotowe”. Czegoś brakuje — nie wymyślać, tylko zostawić zadanie właścicielowi (krok 5).

03. It goes live — „Produkt trafia na witrynę”. Właściciel · Produkty › Ceny. Raz dziennie przejrzeć produkty w stanie „Gotowe”: sprawdzić cenę i marżę oraz włączyć widoczność. Od tego momentu produkt jest na witrynie.

Przejrzyście, wygodnie i szybko.

Teraz można otworzyć stronę i zobaczyć, co wyszło. Katalog z działami tematycznymi i kartami produktów:

Strona produktu — z ceną, dostępnością, opisem i cechami:

Oraz prosty formularz składania zamówienia z tymi polami rejestracji klienta, które asystent AI utworzył na podstawie twojego opisu:

To pierwsza działająca iteracja sklepu. Dalej wszystko jest proste: krok po kroku doprecyzowujemy, opisujemy zadania i zbliżamy się do wymarzonego ideału.

Krok po kroku

Oto na przykład obrazki w katalogu wyglądają źle — mają różne proporcje i siatka wygląda nierówno:

Zadanie można postawić dokładnie tymi słowami, jakimi sam je widzisz — nie trzeba znać się na profilu obrazów:

Obrazki w katalogu wyglądają źle, mają różne rozmiary. Co można wymyślić, żeby zawsze były robione według jednego profilu?

Dobra uwaga — to moja robota. W profilu ustawione jest smart: true, czyli „dopasować do ramki, zachowując proporcje”, a nie ją wypełnić. Dlatego każda ikona wyszła w takim kształcie, jaki miało źródłowe zdjęcie: włóczka 400×225, nożyczki 303×400, kolorowanka 400×400. W siatce właśnie to wygląda jak poszarpanie.

Sprawdzę, co daje ustawienie odwrotne, zanim zastosuję je do wszystkich dwunastu.

Dokładnie 400×400. Teraz spojrzę na wynik oczami użytkownika: „wypełnić” może oznaczać pola po bokach, rozciąganie albo przycinanie — a to bardzo różne rzeczy.

smart: false wpisuje obraz w białe płótno 400×400 — nic nie jest przycięte, nic nie jest rozciągnięte. Siatce potrzeba właśnie tego. Przebudowuję pozostałe jedenaście.

Wszystkie dwanaście mają teraz 400×400. Usuwam stare poszarpane ikony, żeby przy każdym produkcie została dokładnie jedna.

Witryna zwraca nowe kwadratowe ikony. Pobiorę je i spojrzę na siatkę tak, jak zobaczy ją klient.

Voilà, gotowe — siatka się wyrównała:

Ale asystent AI na tym się nie zatrzymał. Sam zauważył, że białe pola po bokach to tylko połowa rozwiązania, przyciął obrazki do kwadratu i uczciwie wyjaśnił, gdzie przebiega granica jego możliwości:

Gotowe — katalog bierze teraz kwadrat ze środka każdego zdjęcia i każdy obraz wypełnia swoją kafelkę w całości. Białych pasów po bokach i u góry już nie ma. Sklep już je pokazuje.

Dwie rzeczy, o których warto wiedzieć, prostymi słowami:

Sklep potrafi sam zmieniać rozmiar obrazków, ale nie umie zdecydować, którą część zdjęcia zostawić. To kwestia gustu — który róg jest ważny, gdzie w kadrze stoi produkt — i sklep zostawia to człowiekowi. Kiedy ty albo twoja przyjaciółka dodajecie zdjęcie w programie, obraz ma narzędzie przycinania; ustawiając je raz tak, jak wam się podoba, możecie poprosić program, żeby to zapamiętał i zastosował od razu do całej partii zdjęć. Właśnie ten przycisk przyda się, kiedy wgrywacie paczkę zdjęć od dostawcy.

Tła nadal są różne i przycinanie tego nie naprawi. Spójrz na witrynę: nożyczki na różowej tkaninie, nici na niebieskiej, farby na białej. To dwanaście niezwiązanych ze sobą zdjęć stockowych. Wszystko się wyrówna, gdy pojawią się wasze własne produkty: zwykły zabieg to fotografowanie wszystkiego na tym samym jednolitym tle i wtedy katalog wygląda jak jeden sklep, a nie jak dwanaście różnych.

I jeden kompromis, na który poszedłem za ciebie: skoro brany jest kwadrat, krawędzie źródłowego zdjęcia znikają z małego obrazka. Pełne zdjęcie nadal jest na stronie produktu, nietknięte — przycinany jest tylko mały obrazek w katalogu. Jeśli któreś wyda ci się nieudane, powiedz które, a przekadruję je wyżej, niżej albo w bok.

to z haftem zostało przycięte zbyt ciasno — przekadruj szerzej

A oto wynik — kwadratowe obrazki całkowicie wypełniają kafelki:

Oczywiście do sklepu można wejść także przez program. W sekcji "Opisy" widać wszystkie produkty utworzone przez asystenta AI z obrazami, cechami i tekstami — można je poprawić ręcznie:

A w sekcji "Ceny" — cała część handlowa: dostawca, cena zakupu i sprzedaży, waluta, ilość i stan produktu:

Rozwój rekurencyjny

Jak widać, w jakieś pół godziny przeszliśmy drogę od prostego pomysłu do pierwszego rezultatu. Na pewno masz już pytania: jak daleko asystent AI potrafi rozszerzać możliwości sklepu? I skoro możesz pracować tak szybko, to dobrze byłoby, żeby pracownicy też tak pracowali — ale czy naprawdę dawać im pełny dostęp?

Spokojnie. Zainwestowałeś w Melbis Shop 6, a tutaj jest skalowalna struktura.

Przede wszystkim: asystent AI w trybie bezpośredniego dostępu, czyli jako administrator, ma ogromne uprawnienia — zarówno pod względem zasobów, jak i samodoskonalenia. Może nie tylko wprowadzać produkty i ustawiać konfigurację: potrafi rozwijać i dopracowywać architekturę bazy danych, budować witrynę i moduły wewnętrzne, patrzeć na witrynę oczami klienta, analizować ją, pobierać wewnętrzne raporty o wydajności systemu i wprowadzać poprawki. Ale co najważniejsze — może udoskonalać narzędzia. Swoje i cudze.

Pamiętasz gałąź uprawnień na zrzucie ekranu powyżej: AI Assistant > Tools > Get list i Execute? To specjalne polecenia, które możesz udostępnić swoim pracownikom — i wtedy będą mieli dostęp do narzędzi asystenta AI opracowanych specjalnie przez ciebie albo przez nich samych.

W początkowym sklepie Melbis Shop 6 stworzyliśmy już i dodaliśmy szereg takich narzędzi. Przydadzą ci się same w sobie i posłużą jako przykład szkoleniowy dla twojego asystenta AI. Aby je zobaczyć, otwórz sekcję "Development" > "AI tools".

Po lewej — katalog narzędzi ułożony według działów programu: produkty, zamówienia, dostawcy, struktura. Po prawej — polecenia wybranego narzędzia z opisami, a pod nimi parametry każdego polecenia: co jest obowiązkowe, co jest domyślne, co oznacza każde pole. To właśnie z tych opisów asystent AI rozumie, jak korzystać z narzędzia.

Najciekawsza jest jednak zakładka "Command Rights": tutaj określasz, któremu pracownikowi na co wolno. To znaczy pracownik może przywołać asystenta AI i korzystać z tych poleceń narzędzia, które mu udostępniłeś — i z niczego ponad to.

A w takich sekcjach jak "Catalog" można dodatkowo ustawić poziom dostępu do konkretnego działu katalogu: kto ma widzieć witrynę działu, kto ma edytować opisy, kto ceny.

Ale najważniejsze dla ciebie jako właściciela: nie jesteś ograniczony standardowym zestawem wbudowanych narzędzi. Można go rozszerzać pod własne potrzeby — na przykład poprosić asystenta AI, żeby stworzył narzędzie dla samego siebie, którym będzie mu wygodnie i szybko aktualizować cennik konkretnego dostawcy.

W razie potrzeby narzędzia można zapisać i przenieść — albo zaktualizować — z jednego sklepu do drugiego. Można też poprosić asystenta AI, żeby przetłumaczył ich opisy na twój język, żeby pracowało się łatwiej. Można mu również zlecić ustawienie uprawnień. To już kwestia tego, co jest szybsze: napisać tekst zadania dla asystenta AI czy samemu przejść po opcjach.

Jak zorganizować pracę

Zalecamy dzielić zadania na osobne tematy. W oknie Claude Code po lewej, na liście tematów, naciskasz + i zaczynasz nowy dialog. Dzięki temu każdy temat ma własną pamięć i własną historię, i nie przeszkadzają sobie nawzajem. Oto na przykład osobny dialog, w którym zmieniamy wygląd demonstracyjnego sklepu:

Chcę zmienić standardowy wygląd sklepu. Wybrałem darmowy szablon https://themewagon.com/themes/bloomshop/ — na jego podstawie zrób w pierwszym przybliżeniu redesign mojego projektu.

Zwróć uwagę: szablon jest wykonany w zupełnie innej technologii i asystent AI nie próbował jej wciągać do projektu, tylko przeniósł język wizualny — kolory, zaokrąglenia, cienie, krój pisma — na układ, który sklep już ma. Oto jego raport:

Co zrobiłem

BloomShop nie da się tu zainstalować: to Next.js 16 + React 19 + Tailwind 4 + Radix, podczas gdy twoja witryna to szablonizator Melbis na PHP, zwracający Bootstrap 4. Dlatego odtworzyłem jego język wizualny zwykłym CSS-em nałożonym na tego Bootstrapa, którego już masz podłączonego — bez nowych zależności i bez przebudowy bundli.

Prawdziwe wartości projektu wziąłem z zmiennych CSS żywej demonstracji, a nie dobierałem ich na oko: bursztynowy #f59e0b jako główny, #fffbeb / #92400e akcent, #262626 tekst, #6b7280 stonowany, promień 1.225rem, przyciski-pastylki, miękkie cienie, font Inter. Wszystkie są zapisane jako właściwości --bloom-* na początku templates/default/statics/melbis/main.css — stamtąd można przemalować cały sklep.

Przepisane: arkusz stylów i 13 szablonów — nagłówek (przyklejany pasek, dwukolorowy napis MELBISSHOP, koszyk, menu w osobnym wierszu), stopka (trzy kolumny, social media, dolny pasek), strona główna (pierwszy ekran, pasek zalet, siatka wyróżnionych — jumbotron „Melbis Shop 6 Working!” został usunięty), strony działów, karta produktu i reszta.

Kolejne pół godziny — i gotowy rezultat. Strona główna z pierwszym ekranem, paskiem zalet i siatką wyróżnionych produktów:

Oraz strona produktu w tym samym stylu. Bez komentarza.